W związku z niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi, solowe przejście łodzią wiosłową  „Pianista” Oceanu Spokojnego z zachodu na wschód „ Pacific West to East” zostało przełożone na wiosnę przyszłego roku. Przełożenie rejsu nie zostało spowodowane czynnikiem ludzkim, czy też awarią sprzętu, lecz chłodną, czasową kalkulacją, istniała bowiem uzasadniona obawa, iż „Pianista” nie dotrze przed zimą do wybrzeży Ameryki. Do decyzji przyczynił się także opóźniony z powodu spraw formalnych o 2 miesiące start.

„Pianista” rozpoczął rejs 7 lipca 2013 r. z japońskiego portu Choshi. Po dwóch tygodniach  żeglugi Romuald Koperski trafił na bardzo niekorzystne warunki meteorologiczne.  Płytki niż, który przechodził 100 mil morskich na południe od pozycji „Pianisty” sprawił, że północno-zachodnia jego ćwiartka „pociągnęła” silne wiatry dokładnie przeciwne do zamierzonego wschodniego kursu.  Nie powiodła się próba ominięcia wyżu od południa, aby „przesiąść” się z wiatru niżowego na wiatr wyżu pacyficznego, gdyż ten zgodnie z prognozami  przesunął  się daleko na północ pod wpływem nadchodzącej znad Chin silnej zatoki niżowej. Sprawiło to, że droga na „wschód” została zablokowana wschodnim wiatrem na całej szerokości Północnego Pacyfiku. Małe zanurzenie łódki i wysoka "nadbudówka" sprawiły, że łódź stała się bardzo podatna na warunki wiatrowe. Żaden człowiek nie jest w stanie wiosłować pod taki wiatr.

Biorąc powyższe pod uwagę, po analizie prognoz pogody na najbliższe 14 dni zespół brzegowy oraz nawigator  rejsu – Pan Jacek Pietraszkiewicz,  z centrum koordynacyjnego  NavSim  w Bolesławcu, wydał negatywną rekomendację co do dalszego jej przebiegu w tym roku.

Także tu na oceanie - na szczyt nie wchodzi się wtedy kiedy się chce, ale wówczas kiedy pozwala na to pogoda… Ale za to jakie doświadczenia !!!