Miło mi zakomunikować, iż wielkim sukcesem zakończyła się akcja Fundacji Romualda Koperskiego - „Okulary dla Wierszyny”. Przedsięwzięcie mające na celu pomoc rodakom na Syberii przeprowadzone zostało spontanicznie z funduszów fundacji, bez przydzielonych na ten cel subwencji. Dzięki zaangażowaniu i szczodrości wielu ludzi, a także firm, udało się zebrać kilkaset nowych i używanych okularów, które po analizie zostały powtórnie zaadoptowane.

Celem naszej podróży była leżąca 130 kilometrów na północny wschód od Irkucka wieś Wierszyna, zamieszkała przez potomków polskich emigrantów, którzy przybyli na Syberię ponad 100 lat temu. Mieszkańcy tej wsi stanowią swoisty ewenement wśród innych wieloletnich skupisk polonijnych. Wyróżnia ich fakt, iż do dziś zachowali mowę polską, wraz ze swym dialektem, czyniąc tym samym wieś Wierszynę, „małą polską” wśród rozległych terenów Syberii.  

Wyruszając na Syberię zabraliśmy z sobą podstawowy niezbędny sprzęt do badań okulistycznych, w Irkucku wypożyczyliśmy autorefraktometr, tym samym staliśmy się kilkuosobowym, dobrze wyposażonym mobilnym gabinetem okulistycznym, w skład którego wszedł lekarz okulista, dwóch doświadczonych optometrystów oraz ich pomocnicy.      

Zastała nas tu prawdziwa mroźna zima. Słupek rtęci spadał do wartości minus 40°C. Po dotarciu na miejsce, w „Domu Polskim” w kilku pomieszczeniach urządziliśmy spartański, ale nieźle wyposażony gabinet lekarski wraz z zaadoptowanym na poczekalnię korytarzem. Wieść naszym przyjeździe rozniosła się z kosmiczną prędkością. Już pierwszego dnia zbadaliśmy i wyposażyliśmy w okulary ponad 80 osób !!! Nie było czasu nawet na posiłek… Kolejnego dnia ponownie tłumy. Wieść o okulistach z Polski, rozniosła się dalej, teraz w poczekalni coraz częściej zasiadali także Rosjanie, Buriaci, Ukraińcy oraz przedstawiciele innych zamieszkujących Syberię narodowości. Pacjenci przyjeżdżali z odległych wsi samochodami, traktorami, saniami, przychodzili nawet pieszo. Badania trwały od samego rana do późnych godzin wieczornych - nikt nie odszedł z kwitkiem !

Zbadano ponad 260 osób. W związku z wykryta wadą wzroku  wydano ok. 200 par okularów, w 60 trudniejszych przypadkach zadecydowano, iż okulary zostaną wykonane w Polsce i niezwłocznie odesłane na Syberię. W kilku przypadkach niezbędna okazała się operacja, którą jeżeli nie będzie innej możliwości, postaramy się zorganizować w Polsce. Wydano także kilkadziesiąt leczniczych okularów słonecznych. Twierdzę, że była najbardziej pożyteczna akcja jaką kiedykolwiek podjęto w kwestii pomocy polakom na wschodzie. Wymierna, na wskroś wartościowa, dająca możliwość na nowo zobaczenie świata…  Nie można tego opisać w kilku zdaniach – trzeba by zobaczyć te uśmiechnięte szczęśliwe twarze…  Nie zapomnimy radości pewnej osiemdziesięcioletniej kobiety, która po trzydziestu latach, dzięki dopasowanym okularom, ponownie, „na jawie” zobaczyła swojego dorosłego syna. Pierwsze jej słowa… – synku, ale ty posiwiałeś…

Nie zapomnieliśmy także o najmłodszych i zbliżających się świtach Bożego Narodzenia. W ostatnim dniu naszego pobytu, pod przystrojoną odświętnie choinkę zajechały sanie św. Mikołaja. Świąteczną paczkę otrzymały wszystkie dzieci do lat piętnastu z Wierszyny i okolicznych wsi oraz osoby powyżej osiemdziesiątego roku życia. Także w tym przypadku nie da się opisać radości na ich twarzach.

Chciałbym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu w opisywanej pomocy Sybirakom. Dzięki WASZEMU zaangażowaniu, a także szczodrości, udało się zorganizować i pomyślnie przeprowadzić założenia akcji, która swoją drogą przerosła nasze najśmielsze oczekiwania !   

Bezpośredni udział w akcji „Okulary dla Wierszyny wzięli: Beata Kalicka, Maciej Karczewski, Maciej Ciebiera, Ewelina Żyżniewska-Banaszak, Romuald Koperski. Zapis na taśmie magnetofonowej utrwaliła – Iwona Borawska, na taśmie filmowej -  Marian Gorlikowski.